Logo dostawcy Stanisław Jaster "Hel" został skazany na śmierć przez pomyłkę?

Historia Do Rzeczy | dodane 2016-01-05 (15:02) 6 miesięcy 20 dni 17 godzin i 21 minut temu | 73 opinie
 
Stanisław Jaster "Hel" został skazany na śmierć przez pomyłkę?

• 5 czerwca 1943 r. gestapo przerwało ślub i aresztowało 89 uczestników ceremonii
• Schwytano niemal cały oddział AK "Osa"-"Kosa"
• Stanisław Jaster "Hel" został oskarżony o zdradę i zlikwidowany przez AK
• Wyrok okazał się pomyłką
• Podziemie potrzebowało kozła ofiarnego - pisze Piotr Zychowicz

To była jedna z największych wsyp Polskiego Państwa Podziemnego. 5 czerwca 1943 r. kościół św. Aleksandra na warszawskim placu Trzech Krzyży otoczył tłum uzbrojonych po zęby gestapowców i żandarmów. Niemcy wtargnęli do świątyni, brutalnie przerywając ceremonię ślubną. Aresztowano państwa młodych i niemal wszystkich uczestników mszy. W sumie 89 osób.

Uratowało się tylko kilkoro ludzi, którzy zdążyli uciec do podziemi kościoła. A także dwóch młodych mężczyzn, którzy na krótko przed przybyciem Niemców wyszli do sklepu, by kupić kliszę do aparatu fotograficznego. Zatrzymanych Polaków - panowie byli w garniturach, a panie w eleganckich sukniach - wpakowano do ciężarówek i przetransportowano na Pawiak.

W ten sposób przestał istnieć oddział "Osy"-"Kosy" - jedna z najbardziej bojowych jednostek Armii Krajowej. Jej członkowie słynęli z odwagi i niezwykłej brawury. Grali na nosie władzom okupacyjnym, dokonywali brawurowych akcji dywersyjnych oraz likwidowali konfidentów i zbirów z gestapo. W kościele św. Aleksandra zebrali się na ślubie jednego z kolegów, por. Mieczysława Uniejewskiego "Matrosa".

Gestapo na Pawiaku przeprowadziło wstępną selekcję aresztowanych. W jej wyniku zwolniono do domów starsze kobiety, dzieci i inne osoby, które nie mogły być zaangażowane w bojową działalność konspiracyjną. W więzieniu pozostało 56 ludzi. W kolejnych dniach zostały wysłane do obozów koncentracyjnych lub rozstrzelane w ruinach getta. Wśród zamordowanych znalazł się pan młody - Mieczysław Uniejewski.

Była to wielka ludzka tragedia i poważny cios dla warszawskich struktur AK.

Oskarżenie

Przez wiele lat przyczyny wsypy były zagadką. Zmieniło się to w 1971 r., gdy w oficjalnym obiegu w PRL ukazała się książka "Cichy front". Jej autorem był Aleksander Kunicki "Rayski", były szef wywiadu "Osy"-"Kosy". Oficer ten ujawnił, że w oddziale znajdował się agent gestapo, który wydał kolegów. Miał być nim 22-letni Stanisław Jaster "Hel".

Historia przedstawiona przez Kunickiego była ponura, a jednocześnie niesamowita. Wszystko zaczęło się od fatalnego zbiegu okoliczności. We wrześniu 1940 r. Jaster wraz z kilkoma innymi chłopcami ukrył się w ruinach domu przed łapanką. Jeden z niezręcznych kolegów strącił nogą cegłę, która spadła pod nogi niemieckiego oficera. Niemcy chłopaków złapali, a Jaster, jako najstarszy z grupy, został oskarżony o zamach na Niemca. Wysłano go do KL Auschwitz, gdzie nadano mu numer 6438.

Tam więźniem zainteresowała się Politische Abteilung, czyli działająca w obozie komórka służby bezpieczeństwa. Jaster miał zostać przez nią zwerbowany na tajnego współpracownika. Następnie gestapo zaaranżowało jego ucieczkę. Wraz z trzema innymi więźniami miał wykraść mundury SS i samochód komendanta, a następnie 20 czerwca 1942 r. wyjechać spokojnie z obozu. Wszystko było oczywiście ukartowane przez Niemców.

Po przedostaniu się do Warszawy Jaster wstąpił do AK. Ponieważ był odważny i wysportowany (193 cm wzrostu, atletyczna budowa ciała), skierowano go do "Osy"-"Kosy". Wziął udział w kilku akcjach likwidacyjnych, coraz lepiej poznawał podziemne struktury. Cały czas pracował jednak dla Niemców. Gdy dowiedział się o ślubie na placu Trzech Krzyży, natychmiast przekazał tę informację swoim prawdziwym mocodawcom.

Z takiej okazji (niemal wszyscy żołnierze "Osy"-"Kosy" w jednym miejscu) gestapo nie mogło nie skorzystać. Gdy doszło do aresztowań, Jastera nie było w kościele. Stworzył sobie alibi, feralnego dnia miał zaspać i nie zdążyć do kościoła. W rzeczywistości Niemcy przetransportowali go na Pawiak, gdzie - ukryty za framugą okna - wskazywał palcem kolegów z "Osy"-"Kosy".

Gdy agent się zorientował, że w obławie nie został aresztowany szef sztabu oddziału Mieczysław Kudelski "Wiktor", postanowił zastawić na niego pułapkę. Jaster poprosił o spotkanie, które zostało wyznaczone na 12 lipca 1943 r. "Wiktor" miał czekać na "Hela" o godz. 18 w barze Aperitif przy ulicy Nowogrodzkiej. Po tym, gdy "Hel" przybył na miejsce, do knajpy wpadło gestapo. Obaj Polacy zostali aresztowani.

Niemcy nie zamierzali jednak rezygnować z tak cennego agenta jak "Hel". Po raz drugi sfabrykowali więc jego ucieczkę. Jaster wkrótce zameldował się w punkcie kontaktowym. Powiedział, że podczas transportu na aleję Szucha rzucił się na gestapowców. Doszło do walki, w wyniku której udało mu się wydostać z samochodu i uciec. Dowodem miała być rana postrzałowa w udzie.

Oficerowie kontrwywiadu AK nie uwierzyli jednak "Helowi". Sprawa wydała im się podejrzana. "Wydawało się to wysoce nieprawdopodobne - pisał Kunicki. - Jak mogła udać się ucieczka z pędzącego, krytego samochodu, jeśli przy jednych i drugich drzwiach siedzieli dwaj gestapowcy? Chyba że 'Hel' wyrwał któremuś pistolet maszynowy i położył konwojentów trupem, ale tego bynajmniej nie twierdził".

Gdy zbadano ranę Jastera, okazała się ona bardzo powierzchowna. Pocisk został wystrzelony z bliskiej odległości (ślady prochu na udzie) i z broni o kalibrze 7 mm. Gestapowcy, którzy aresztowali "Hela" i "Wiktora", byli zaś uzbrojeni w pistolety maszynowe o kalibrze 9 mm. Przyciśnięty do ściany Jaster zaczął się plątać w zeznaniach. A w końcu miał się przyznać, że pracuje dla gestapo. Został błyskawicznie osądzony, skazany za zdradę i zlikwidowany.

Tyle Kunicki.

Obrona

Publikacja Kunickiego wywołała szok, niedowierzanie, a wreszcie oburzenie w środowisku byłych żołnierzy Kedywu. Ci, którzy poznali Jastera osobiście, twierdzili, że "Hel" nie mógł zdradzić. W efekcie na łamach prasy PRL rozpoczęła się batalia o dobre imię Stanisława Jastera. Część badaczy i publicystów opowiedziała się po stronie Kunickiego, inni po stronie byłych kolegów "Hela". Drukowano kolejne polemiki, powoływano się na kolejne dokumenty, pisano listy do redakcji.

Sprawa pozostawała jednak niewyjaśniona. Była jedną z największych tajemnic polskiego podziemia. Aż do niedawna. Instytut Pamięci Narodowej wydał bowiem znakomitą książkę Darii Czarneckiej "Sprawa Stanisława Gustawa Jastera ps. Hel". Autorka nie odpowiada na wszystkie pytania związane z tą zagadką, ale po lekturze książki nie ma większych wątpliwości - "Hel" zdrajcą nie był. Zgładzono go niesłusznie.

Daria Czarnecka nie tylko zebrała wszystkie argumenty, które padły w dotychczasowej dyskusji na temat "Hela", lecz dotarła także do nieznanych wcześniej dokumentów niemieckich. Jest to wręcz zdumiewające, że do tej pory nikt nie zadał sobie trudu, żeby sprawdzić te papiery. To bowiem właśnie na ich podstawie Czarnecka obaliła główną tezę oskarżenia: rzekome sfabrykowanie ucieczki Jastera z Auschwitz.

Polub historia.wp.pl na Facebooku

Oceń
tak 49 81,67%
nie 11 18,33%
Historia Do Rzeczy

Historia Do Rzeczy

Polecamy w numerze 1/2016:

"10 najgorszych złoczyńców II RP"
"Rzeź w Wandei"
"Zatrzymałem program atomowy Hitlera"

Opinie (73)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

2
0
~Nick 2016-01-09 (18:18) 6 miesięcy 16 dni 14 godzin i 5 minut temu

1- historia ujrzała światło dzienne dopiero w 1968r. (dlaczego?) i wtedy rozpętała burzę, 2- historię zmyślił facet, który w 1953 r. wystawił na piśmie kierowanym do innego członka dowództwa AK laurkę Jasterowi. Kiedy następnie inny oficer AK pokazał mu to pismo, to facet zaczął się ze wstydem wycofywać z treści umieszczonych w książce o rzekomej zdradzie Jastera- na spotkaniu promującym tę książkę, kiedy burza dzieliła już środowisko AK, 3- "wiarygodni" świadkowie zdrady, to 5 członków AK, z których każdy o rzekomej zdradzie Jastera dowiedział się od drugiego z tej piątki; kluczowym "dowodem" w sprawie miał być widok Jastera wychodzącego z gestapo bez postrzału w nogę, przy czym jak pokazał eksperyment nie tylko świadek ten nie mógł widzieć Jastera z punktu rzekomo obserwacyjnego, ale w ogóle nie mógł znajdować się w tym miejscu; 4- Jaster w KL Auschwitz był w konspiracji z Pileckim i to dzięki Jasterowi (a nie żadnemu z 3 pozostałych uciekinierów) raport Pileckiego trafił na Zachód, co wywołało szok i zamieszanie przede wszystkim w gestapo, 5- do ucieczki z KL Auschwitz Jaster dołączył w ostatniej chwili, gdy była w całości zorganizowana, 6- za zaniedbania, które doprowadziły do ucieczki kapo KL został zastrzelony, a 8 oficerów trafiło na front wschodni, a Jaster trafił na listę poszukiwanych przez Gestapo i był na niej przez 3 lata do śmierci, tak nie chroni się konfidentów, 7- już w maju Jaster wiedział, że 12- 20 lipca 1943r. zostanie aresztowany lub zabity przez gestapo i że ma uciekać z Warszawy- odmówił, 8- konfidentów Gestapo zlecające chroniło- w KL nie ma żadnej dokumentacji w sprawie Jastera, 9- archiwum AK, które przekazała Jasterowi łączniczka po wsypie, wedle jej zeznania na piśmie, nie zawierało zdjęć, które rzekomo gestapowcy mieli pokazywać na Pawiaku; zdjęcia te miałby być dowodem zdrady Jastera 10- pisarz Pawiaka, który widział z bliska konfidenta wskazującego gestapo członków KOSY spośród 89 gości weselnych, opisał go jako gościa średniego wzrostu, śniadego o ciemnych włosach, Jaster miał 2 metry, nadludzką siłę i tlenił włosy, odkąd wysłano za nim list gończy za ucieczkę z KL Auschwitz, 11- żadna jednostka wywiadu i kontrwywiadu AK nie otrzymała informacji ani zlecenia rozpracowania Jastera, 12- "przyciśnięcie do muru" Jastera miało odbywać się przez tortury tak nieludzkie, że sięgające genitaliów, i uczestniczyć w tym miał późniejszy mistrz oprawców UB z Żoliborza, 13- ojciec i matka Jastera zostali aresztowani i zamordowani za ucieczkę Jastera z KL Auswchitz, a jego brat zginął na tyfus w marcu 1945 jako czynny żołnierz AK. Lepiej, aby zdrajca nie poniósł kary, niż by niewinny został skazany lub oczerniony.

odpowiedz

1
1
~Herman 2016-01-08 (14:45) 6 miesięcy 17 dni 17 godzin i 38 minut temu

Przypominam, że wtedy obowiązywała w Warszawie Konstytucja Generalnej Guberni, i według jej Trybunału Konstytucyjnego wszyscy ci szaleńcy byli terrorystami.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

1
2
~Wodnik 2016-01-07 (23:40) 6 miesięcy 18 dni 8 godzin i 43 minuty temu

Kartka z kalendarza "1795 Ostatni król Polski opuszcza Warszawę" WP- historia i taki błąd, ostatnim królem Polski był Mikołaj II Romanow i jest to fakt historyczny którego nic i nikt nie zmieni

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

3
10
~NEO 2016-01-07 (20:36) 6 miesięcy 18 dni 11 godzin i 47 minut temu

PRZECIEZ PRZYZNAL SIĘ SAM więc w czym problem przyznal się więc wiedział co go czeka

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

2
1
~CZEŚĆ I CHWAŁA AK I INNYM PATRIOTOM 2016-01-08 (00:51) 6 miesięcy 18 dni 7 godzin i 32 minuty temu

WON OLGINO. Jak ich poznać? UKRAINA = banderowcy, Wołyń, majdan jako spisek CIA. ROSJA = budują jej pozytywny obraz. Putina przedstawiają jako prawdziwego męża stanu, który trzyma porządek. USA = mocno krytykują Stany Zjednoczone, przedstawiają jako agresora, państwo niesprawiedliwe, stanowiące zagrożenie dla reszty świata. ANTYSEMITYZM = Izrael opisują jako największego wroga Polski. ANTYUNIJNOŚĆ = Bruksela wg nich jest źródłem wszelkiego zła i zepsucia. Najlepiej jakby Polska była poza Unią i NATO. Chwalenie Orbana. HISTORIA ROSJI = pokazują zabory w dobrym świetle, minimalizują ilość ofiar rosyjskiej przemocy na terenie Polski, gloryfikują PRL, krytykują "Solidarność". "NIE" SOJUSZOM = zniechęcają Polaków do wszelkich sojuszy czy to z USA, z Niemcami, Litwą, czy Ukrainą. Każdy, kto myśli o sojuszu jest agentem. Najlepiej jak Polska będzie sama. PISANIE NA RÓŻNYCH FORACH. Działają na określonych odcinkach, wynikających z zapotrzebowania w danej chwili (gaz łupkowy, zbrojenia = marnotrawstwo pieniędzy lepiej na szpitale i domy dziecka, podgrzewają dyskusję dot. uchodźców). Podajcie dalej.

odpowiedz

1
1
~CZEŚĆ I CHWAŁA AK I INNYM PATRIOTOM 2016-01-08 (00:50) 6 miesięcy 18 dni 7 godzin i 33 minuty temu

UWAGA NA FORUM MĄCI OLGINO: KRYTYKA WSZELKICH RZĄDÓW POLSKI = krytykują polskich polityków przy każdej okazji. Przekonują, że Polska jest wasalem Zachodu, krajem biednym (szczaw i mirabelki), bezbronnym, który nigdy się nie liczył, a wszelkie powstania były błędem. Potępienie bohaterów narodowych, stawianie za wzór patriotyzmu polityków posłusznych Moskwie. OSTRA KRYTYKA TURCJI (po strąceniu samolotu) i NIEMIEC (głównie kanclerz - podsycanie nieufności). NAWOŁYWANIE DO PROTESTU. SKŁÓCANIE POLAKÓW ZE SOBĄ (np. jedni popierają daną partię i wyzywają oponentów; podają się np. za warszawiaka i ubliżają mieszkańcom innego regionu). NAZYWANIE BANDEROWCEM każdego, kto się nie zgadza z ruską wersją wydarzeń i ma inne zdanie, niż rosyjskie władze. ZMIANA TEMATU z niewygodnego na jakikolwiek bezpieczny. BŁĘDY (nie zawsze). MANIPULACJA OCENAMI (starają się, żeby ich opinie były wśród najwyżej ocenianych, minusują przeciwników).

odpowiedz

2
1
~CZEŚĆ I CHWAŁA AK I INNYM PATRIOTOM 2016-01-08 (00:49) 6 miesięcy 18 dni 7 godzin i 34 minuty temu

Wynocha z forum olgino. Chodziło o honor i godność. Wiecie, co to jest?

odpowiedz

0
1
~malo 2016-01-07 (23:49) 6 miesięcy 18 dni 8 godzin i 34 minuty temu

Obecni potomkowie zybolszewikow zawsze beda przeciw AK

odpowiedz

2
3
~vede 2016-01-07 (23:48) 6 miesięcy 18 dni 8 godzin i 35 minut temu

Jesli ktos jest przeciwko AK jest jest przeciw Polsce niepodleglej a bledy wszedzie sie zdarzaja.

odpowiedz

0
5
~historyk 2016-01-07 (23:32) 6 miesięcy 18 dni 8 godzin i 51 minut temu

ale Daria nie wspomniała ani słowem, że Jaster był gejem, a wówczas cała historia może wyglądać całkiem inaczej i rację będą mieli oskarżyciele.

odpowiedz

8
0
~darek 2016-01-07 (23:30) 6 miesięcy 18 dni 8 godzin i 53 minuty temu

Jeżeli współtowarzysz ucieczki z Auschwitz, jego równolatek - Kazimierz Piechowski powiedział, że Stasiek Jaster był czysty jak kryształ, to znaczy tylko jedno - że są to święte i niepodważalne słowa. Historia ich ucieczki z obozu zrobiła na mnie większe wrażenie niż jakikolwiek film fabularny który obejrzałem w swoim życiu. Zresztą, pan Kazimierz jest dzisiaj jedynym żyjącym człowiekiem, świadkiem tamtego podłego czasu.

odpowiedz

0
0
~Johnny 2016-01-07 (23:08) 6 miesięcy 18 dni 9 godzin i 15 minut temu

Pewnie pukał dziewczę innego kolegi to go wystawili

odpowiedz

7
4
~olo 2016-01-07 (22:21) 6 miesięcy 18 dni 10 godzin i 2 minuty temu

ale konspira :) wesele pełną gębom ....potem powstanie warszawskie ... szkoda młodych ludzi a tych "dowódców " pod sąd i do piachu bo więcej szkód uczynili Polsce niz cała banda donosicieli gestapo

odpowiedz

14
13
~kama 2016-01-07 (12:22) 6 miesięcy 18 dni 20 godzin i 1 minutę temu

A ten o ciemnych włosach i śniadej cerze co wskaztwał na człąków oddziału Kosa to zapewne olaborant żydowski

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

9
6
~obserwator 2016-01-07 (21:31) 6 miesięcy 18 dni 10 godzin i 52 minuty temu

Ten ślub, to jak wlatywanie tutkiem we mgłę nad Smoleńskiem. Kto to ostatnio mówił, że "Polacy to mądry naród..."?

odpowiedz

20
48
~Zyndram 2016-01-07 (13:18) 6 miesięcy 18 dni 19 godzin i 5 minut temu

A kto z was wie o mordowaniu przez AK cywilów w zamachach bombowych na dworcach w Belinie i Wrocławiu? Dziś (choćby Madryt) uznajemy takie coś za klasyczny przykład terroryzmu i potępiamy, ale nasi przodkowie też byli bandytami.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

14
11
~IDIOTA_ZIDIOCIAŁY-PRZEZ-IDIOTÓW 2016-01-07 (19:03) 6 miesięcy 18 dni 13 godzin i 20 minut temu

BANDA DURNIÓW WYKONUJĄCA BEZPRAWNE PSEUDO WYROKI = PSYCHICZNIE CHORZY FANATYCY

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

20
13
~aha 2016-01-07 (11:45) 6 miesięcy 18 dni 20 godzin i 38 minut temu

Napiszcie lepiej o Anodzie, aresztowanym w 1948 roku przez UB, torturowanym i wyrzuconym przez okno po trzech tygodniach. Bohater odznaczony Virtuti Militari.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

4
3
~Antek 2016-01-07 (21:06) 6 miesięcy 18 dni 11 godzin i 17 minut temu

Jeśli chodzi o hel, to powinien to wyjaśnić McYerevitsch.

odpowiedz

11
9
~his 2016-01-05 (23:16) 6 miesięcy 20 dni 9 godzin i 7 minut temu

Stanisław Jaster "Hel". Uczestnik kampanii wrześniowej 1939, następnie więzień KL Auschwitz, z którego zbiegł, później żołnierz oddziału "OSA" i "Kosa 30". Był 23-letnim mężczyzną ogromnego wzrostu, o niezwykłej sile fizycznej. Wśród uczestników akcji "Celestynów" znalazł się "nielegalnie". Jako znajomy "Katody" ubłagał go, by ten pozwolił mu jechać na akcję. Dołączył do uczestników w ostatniej chwili - gdy ci wsiadali już do ciężarówki na pl. Starynkiewicza. Po ujawnieniu wszystkich nieścisłości w jego zeznaniach, "Hel" załamał się. Wyznał, że jest agentem Gestapo. Przyznał się też do sfingowanej przez Politische Abteilung ucieczki z KL Auschwitz. Prawdopodobnie właśnie tam, w obozie, został zwerbowany. Był więźniem nr 6438. 20 VI 1942 uciekł razem z trzema innymi więźniami, którzy nie wiedzieli, że całość przygotowało oświęcimskie Gestapo. Niemcy pragnęli umieścić "Hela" w organizacji podziemnej, którą miał rozbić od środka. Jego udział w akcji pod Celestynowem mógł być właśnie próbą przeniknięcia do kolejnego oddziału - w tym czasie "Kosa 30" była już przez niego praktycznie rozpracowana. W rezultacie WSS [Wojskowy Sąd Specjalny] skazał go na karę śmierci. Wyrok wykonano. Jednak według innych źródeł była to tragiczna pomyłka. Nie żyje już nikt z bezpośrednich uczestników tych wydarzeń i sprawa "Hela" prawdopodobnie nigdy nie zostanie wyjaśniona...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Zostań naszym autorem!
Chcesz napisać artykuł historyczny?
Masz ciekawe wspomnienia, zdjęcia lub filmy z własnych rekonstrukcji historycznych?

Napisz do nas

Kontakt z redakcją

pozostało 5000 znaków

Administratorem danych osobowych przekazanych za pomocą formularza jest Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Gdańsku przy ul. Traugutta 115C. Dane osobowe będę przetwarzane w celu przekazania treści za pośrednictwem Serwisu historia.wp.pl. Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z przepisami ustawy z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

Dziękujemy za kontakt!

Wiadomość została przesłana do redakcji serwisu.

zamknij okno