Logo dostawcy

Larry Thorne - superżołnierz armii fińskiej, Waffen-SS i zielonych beretów

Historia Do Rzeczy | dodane 2015-01-16 (15:22) 2 lata 4 miesiące 8 dni 2 godziny i 8 minut temu | 329 opinii
 
Larry Thorne - superżołnierz armii fińskiej, Waffen-SS i zielonych beretów

Lauri Törni okazał się superżołnierzem. Wykazywał fenomenalny instynkt na polu bitwy. Był wytrzymały, szybki i nie znał słowa "strach". Niemcy, którzy go podziwiali, dali mu Krzyż Żelazny. Sowieci, którzy go się panicznie bali, wyznaczyli zaś za jego głowę wysoką nagrodę - mówi amerykański historyk J. Michael Cleverley. Törni służył w armii fińskiej, Waffen-SS i - jako Larry Thorne - w zielonych beretach.

Piotr Zychowicz: W 1999 r. na lotnisku w Hanoi odbyła się nietypowa ceremonia...

J. Michael Cleverley: Ówczesna amerykańska sekretarz stanu Madeleine Albright oddała hołd żołnierzom poległym w Wietnamie, których ciała zostały właśnie odnalezione w dżungli. Jednym z tych poległych był Larry Thorne, legendarny komandos US Army, a jednocześnie były żołnierz armii fińskiej i Waffen-SS.

To, co pan powiedział, zapewne wielu czytelników wprawiło w zdumienie.

Tak, Larry Thorne był żołnierzem trzech armii. To jedna z najciekawszych biografii XX w.

Zacznijmy więc od początku.

Urodził się jako Lauri Törni w 1919 r. w fińskim mieście Viipuri (Wyborg) w Karelii. Od najmłodszych lat marzył o tym, by zostać żołnierzem. Do wojska zaciągnął się jako młody chłopak na krótko przed wybuchem II wojny światowej. Gdy Związek Sowiecki w listopadzie 1939 r. zaatakował Finlandię, od razu trafił na front. Jego przełożeni nie mogli uwierzyć własnym oczom.

Dlaczego?

Törni okazał się superżołnierzem. Wykazywał fenomenalny instynkt na polu bitwy. Był wytrzymały, szybki i nie znał słowa "strach". Prowadził brawurowe ataki i wypady za linię wroga. Brał udział w walkach wręcz, zasadzkach i potyczkach. Kule się go nie imały, a on nigdy nie chybiał. Armia nie mogła nie dostrzec, że ma do czynienia z jednostką wyjątkową. Pod koniec wojny zimowej Törni został więc wysłany do szkoły oficerskiej. W marcu 1940 r. Finlandia i Związek Sowiecki podpisały porozumienie o zawieszeniu broni. Fińscy przywódcy wiedzieli jednak, że to nie koniec. Dlatego starali się jak najlepiej wyszkolić swoich młodych oficerów.

W ten sposób Törni trafił do Waffen-SS?

Lauri Törni w 1940 r.

Lauri Törni w 1940 r. fot. Wikimedia Commons

Rząd Finlandii na początku 1941 r. zawarł porozumienie z rządem III Rzeszy, na mocy którego grupa fińskich oficerów miała zostać przeszkolona przez Niemców. Finowie chcieli być uczeni przez Wehrmacht, ale Niemcy skierowali ich do ośrodka Waffen-SS. Taki też mundur przywdział Törni.

Paskudne towarzystwo.

To prawda. Proszę jednak pamiętać, że Waffen-SS to jednak nie to samo co jednostki SS pełniące służbę wartowniczą w obozach koncentracyjnych i dokonujące masowych rozstrzeliwań. Waffen-SS to były elitarne oddziały frontowe, wykonujące takie same zadania jak Wehrmacht. Służyło w nich wielu obcokrajowców, wielu Skandynawów, Duńczyków, Norwegów i innych. Nie wszyscy z nich byli zbrodniarzami.

Jak Törniemu podobało się w Waffen-SS?

Nie bardzo. Nie mówił dobrze po niemiecku, nie akceptował pruskiego drylu i ostrego traktowania przez niemieckich przełożonych. Ideologia narodowosocjalistyczna była mu wstrętna. Gdy w czerwcu 1941 r. Finlandia znowu znalazła się w stanie wojny z Sowietami, rozpoczęła się tzw. wojna kontynuacyjna - Törni natychmiast zażądał powrotu do domu. Chciał walczyć z bolszewikami w mundurze armii własnego kraju. Tak też się stało.

Także dzisiaj często można usłyszeć głosy oburzenia, że Finlandia biła się z Sowietami u boku Niemców.

To absurd. Związek Sowiecki w listopadzie 1939 r. zaatakował Finlandię. Odebrał jej Karelię, czyli odwieczną fińską kolebkę. Finlandia nigdy się nie pogodziła z tym bezprawiem. Gdy rok po zakończeniu wojny zimowej nadarzyła się okazja do rewanżu, Finowie przystąpili do akcji. Chcieli po prostu odebrać, co swoje. Nikt nie mógłby mieć o to do nich pretensji. Stany Zjednoczone - mimo że Finlandia walczyła z ich sowieckim sojusznikiem - nie wypowiedziały jej wojny. Finowie nie związali się z Hitlerem z miłości. Łączyła ich po prostu wspólnota interesu.

Podobna była osobista motywacja Törniego.

Lauri Törni jako SS-Untersturmführer

Lauri Törni jako SS-Untersturmführer fot. Wikimedia Commons

Tak. Jego rodzinne miasto i jego mała ojczyzna - Karelia - znalazły się w 1940 r. pod sowieckim zaborem. Jego rodzice musieli opuścić dom rodzinny, porzucić niemal cały dobytek i dołączyć do masy uchodźców uciekających na północ. Czy można się w takiej sytuacji dziwić, że ten młody chłopak rwał się do walki i marzył o odbiciu swojej ziemi z rąk czerwonych?

Nie musi mnie pan do tego przekonywać. Oczywiście Finowie, bijąc bolszewików w roku 1941, mieli świętą rację.

Tak myślę, że Polacy - którzy zaznali tyle zła od Sowietów - doskonale rozumieją Finów i ich ówczesne wybory. Na Zachodzie, który wciąż stosuje wobec komunizmu taryfę ulgową, nie jest to już tak oczywiste.

Początkowo wojna kontynuacyjna przyniosła Finom sukcesy.

W 1941 r. wyrzucili bolszewików z Karelii i odbili stracone terytoria. Siostry Törniego mogły wówczas wrócić do domu, całkowicie zdezelowanego przez jego przejściowych sowieckich mieszkańców. Jak wiadomo, cała ta historia skończyła się tragicznie. W 1944 r. Finowie znowu musieli uciekać z Karelii. Takie właśnie były losy rodziny mojej żony, która jest Finką.
Historia do Rzeczy

Historia do Rzeczy

Polecamy w numerze 6/2016:

"Chaim Rumkowski - dyktator getta"

Opinie (329)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

3
10
~ja 2015-02-18 (07:55) 2 lata 3 miesiące 6 dni 9 godzin i 35 minut temu

kiedy wreszcie skończą się te wszystkie opinie nt. " elitarności " W-SS i domniemanego otrzymywania przez nich " lepszego sprzętu " ... fakt, że były to oddziały, w których polityczna indoktrynacja była bardzo istotnym elementem szkolenia ( wywodziły się z narodowo-socjalistycznej organizacji ) i to może wpłwać na pewne ich dokonania, co nie zmienia jednak faktu, że ich elitarność to przesada. Wymienieni obcokrajowcy również stali się elitą ? Przecież to była W-SS. A to, że wykonywali takie same zadania jak WH wynika z podległości operacyjnej dowództwu wojsk lądowych.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

21
1
~A_Z 2015-02-13 (09:32) 2 lata 3 miesiące 11 dni 7 godzin i 58 minut temu

mowa tu o Waffen-SS. Nie była to jednorodna organizacja. Waffen-SS zostało pomyślane jako cudzoziemskie oddziały SS. Były więc organizowane w każdym okupowanym kraju i składały się z miejscowych antykomunistów. Były, m.in. jednostki francuskie, skandynawskie, chorwackie, były nawet ukraińskie i rosyjskie (w sile 60 tys. żołnierzy!). To właśnie ukraińcy z Waffen-SS tak się dali we znaki naszemu narodowi. A na marginesie dodam, że nie powstał polski oddział Waffen-SS (jako jedynego kraju okupowanego), ponieważ ... zgłosiło się do tej jednostki tylko kilkunastu Polaków.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

4
5
~leon satanista 2015-03-01 (02:26) 2 lata 2 miesiące 23 dni 15 godzin i 4 minuty temu

Lauri Torni działał za wstawiennictwem Błogosławionego Jana Pawła, Popiełuszki i ś.p. Lecha Kaczyńskiego... A Tusk musi przeprosic...

odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy...

Najpopularniejsze

Brak popularnych artykułów.

Zostań naszym autorem!
Chcesz napisać artykuł historyczny?
Masz ciekawe wspomnienia, zdjęcia lub filmy z własnych rekonstrukcji historycznych?

Napisz do nas

Kontakt z redakcją

pozostało 5000 znaków

Administratorem danych osobowych przekazanych za pomocą formularza jest Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Gdańsku przy ul. Traugutta 115C. Dane osobowe będę przetwarzane w celu przekazania treści za pośrednictwem Serwisu historia.wp.pl. Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z przepisami ustawy z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

Dziękujemy za kontakt!

Wiadomość została przesłana do redakcji serwisu.

zamknij okno