• W 1968 r. radziecki okręt podwodny K-129 z bronią atomową zatonął na Pacyfiku
• Radzieckie jednostki nie odnalazły wraku, udało się to Amerykanom
• CIA zorganizowała najdroższą misję wywiadowczą w historii USA, aby wydobyć wrak
• Amerykanie zbudowali specjalny statek, który miał podnieść K-129 z głębokości 5 km


Historia, która w konsekwencji doprowadzi do utworzenia ściśle tajnego i najdroższego projektu wywiadowczego podczas zimnej wojny, rozpoczyna się pod koniec lutego 1968 roku. Właśnie wtedy na swój trzeci z kolei patrol z Pietropawłowska Kamczackiego wyrusza radziecki okręt podwodny K-129. Zbudowana dziewięć lat wcześniej w stoczni Komsomolska nad Amurem dieslowo-elektryczna jednostka, należała do natowskiej klasy Golf II, którą w rodzimej marynarce wojennej oznaczano mianem "projektu 629A". Tego typu okręty przeznaczone do celów strategicznych przenosiły na swoim pokładzie trzy pociski balistyczne R-21 uzbrojone w głowice jądrowe - każda o sile megatony.

Podobna atomowa flota po obu stronach żelaznej kurtyny czekała w nieustannej gotowości pod wodami Oceanu Spokojnego i Atlantyckiego. To właśnie w kierunku tego pierwszego akwenu, a dokładnie na północny-wschód od Hawajów, kierował się K-129. Po pierwszym próbnym zanurzeniu przesłał do bazy komunikat o dobrym stanie technicznym, następnie zamilkł. Zaniepokojone władze ponawiały próby kontaktu - bez powodzenia. Pod koniec marca, kiedy było już jasne, że na pokładzie musiało dojść do niewyjaśnionego wypadku i zatonięcia okrętu, ZSRR skierował znaczne siły do poszukiwań wraku na dnie Pacyfiku. Tak duże skupisko statków i łodzi w jednym rejonie nie uszło uwadze amerykańskiemu wywiadowi, który słusznie zaczął podejrzewać, że Rosjanie przeprowadzają akcję poszukiwawczą jednego ze swoich okrętów atomowych. Rok 1968 był pod tym względem wyjątkowo pechowy, ponieważ w tajemniczych okolicznościach Francja (Minerve), USA (USS Scorpion) i Izrael (INS Dakar) również utraciły swój cenny arsenał.

Kiedy Marynarka Wojenna ZSRR dała za wygraną, do gry wkroczyli Amerykanie, którzy dzięki specjalnemu systemowi głębinowej obserwacji akustycznej SOSUS ustalili, że faktycznie 8 marca 1968 w rejonie Hawajów doszło do zarejestrowania dźwięku przypominającego eksplozję, a po nim do uderzenie dużego obiektu o dno oceanu. Wysłany na miejsce USS Halibut potwierdził istnienie wraku niemal nienaruszonego okrętu na głębokości niespełna 5 tys. metrów. Po wykonaniu tysięcy fotografii stało się jasne, że musi to być zagoniona radziecka jednostka, u której widoczna była jedynie wyrwa po eksplozji przy kiosku, spowodowana najprawdopodobniej wybuchem ładowanych przy wynurzeniu baterii, z których zaczął wyciekać wodór. W środku natomiast musiały znajdować się nienaruszone głowice jądrowe, książki z kodami startowymi, depesze, systemy komunikacji, systemy przeciwpożarowe, silnik... istne eldorado dla każdego oficera wywiadu. Na decyzję CIA nie trzeba było długo czekać, zarówno Departament Obrony jak i prezydent Richard Nixon dali zielone światło misji z pozoru niemożliwej - wydobyciu K-129 z dna oceanu. Tak narodził się projekt Azorian.

Howard Hughes wkracza do akcji



Azorian stanowił największe wyzwanie, przed jakim od momentu swojego utworzenia stanął wywiad USA - oczywiście o ile jakiś większy nieujawniony jeszcze projekt nie zalega nadal w amerykańskich archiwach. Podnieść ogromny, liczący 100 m długości i ważący 2,7 tys. ton wrak okrętu z głębokości 5 tys. metrów i zrobić to w całkowitej tajemnicy, zarówno przed Rosjanami, ale przede wszystkim własną opinią publiczną i mediami - to wydarzenie bez precedensu. W razie wykrycia przedsięwzięcia, w powietrzu wisiała wojna, ponieważ oba państwa porozumiały się wcześniej, że w przypadku utraty okrętu podwodnego przeciwnika, nie będą starały się go wydobywać. Amerykanie złamali tę zasadę. W 1970 po dokładnych studiach, zespół złożony z inżynierów zatrudnionych w CIA oraz niezależnych specjalistów pracujących pod najwyższą kontrolą ustalił, że jedyną możliwą technicznie metodą wydobycia tak dużego obiektu będzie skonstruowanie nowego typu statku z otwieranym dnem i ogromnym dźwigiem z chwytakiem. Tak narodził się projekt jedynego w swoim rodzaju Glomar Explorera.

Glomar Explorer

Glomar Explorer fot. Wikimedia Commons

Oczywiście budowa tak dużego statku nie mogła przejść niezauważona, dlatego postanowiono zastosować inną strategię. Ustalono, że oficjalną przykrywką Glomar Explorera będzie komercyjne wydobycie złota oraz bogatych w pierwiastki rzadkie konkrecji manganowych z dna oceanu. Oficjalnym właścicielem i pomysłodawcą projektu, a także faktycznie jego sponsorem, został kontrowersyjny miliarder Howard Hughes. Konstruowany przez następne cztery lata statek posiadał wieże charakterystyczne dla platform wiertniczych, dźwig oraz ogromny chwytak, który potrafił umieścić wydobyty okręt w doku wewnątrz Glomar Explorera. Również sama procedura podnoszenia K-129 przemyślana została w taki sposób, aby zdjęcia satelitarne czy przepływające jednostki nie były w stanie poznać właściwego celu misji.

Wrak wciągano do doku poprzez otwierane dno, które z góry było w pełni zadaszone. Niemniej jednak tak złożona operacja obarczona była ogromnym ryzykiem, związanym nie tylko z dekonspiracją, ale przede wszystkim z samą logistyką. Chwytak, który w rzeczywistości przypominał zdalnie sterowanego robota, musiał być opuszczany niezwykle wolno, dodatkowo walcząc z silnymi prądami oceanicznymi. Miejsce samego wydobycia należało na dnie zabezpieczyć dodatkowym rusztowaniem, następnie krok po roku przytwierdzić poszczególne ramiona chwytaka do kadłuba K-129 i pod niewyobrażalnie dużym ciśnieniem dopilnować, aby okręt nie urwał się z zaczepów wydobywany z prawie pięciu kilometrów pod wodą.

O włos od tragedii



Na swoją dziewicza misją Glomar Explorer wyruszył z portu w Long Beach, na miejsce docierając 4 lipca 1974 roku. Pomimo kilkukrotnego kontaktu z jednostkami radzieckimi, które starały się wybadać faktyczne przeznaczenie jednostki, ponad miesiąc pracowano bez dekonspiracji. Ponieważ ryzyko abordażu CIA uznała za prawdopodobne, Glomar Explorer posiadał zbrojownię pełną karabinów maszynowych oraz specjalny system niszczenia dokumentów na mostku, który miał być broniony do momentu pozbycia się wszystkich wrażliwych danych. Podczas operacji wiele rzeczy i mechanizmów zawodziło, ale wyspecjalizowana załoga była w stanie korygować je na bieżąco, zapewniając równomierne i stabilne wznoszenie się wraku K-129 z głowicami jądrowymi nadal umieszczonymi w lukach rakietowych. Niestety, najprawdopodobniej poprzez błąd w obliczeniach wyporności okrętu, w około jednej trzeciej drogi na powierzchnię, puściły przednie zaczepy, a radziecka maszyna przerwała się na dwie części. Część dziobowa zaczęła gwałtownie opadać na dno i przez kilkadziesiąt długich sekund załoga Glomar Explorera zamarła, oczekując podwodnej eksplozji.

Na szczęście detonacja nie nastąpiła, ale zdecydowana większość wydobywanego ładunku ponownie legła na dnie Pacyfiku. Raporty CIA dotyczące zawartości wyciągniętej części rufowej do tej pory nie ujrzały światła dziennego. Według różnych wersji, udało się wydobyć niezwykle cenną księgę kodów i rakietę balistyczną, pewne jest natomiast, że wraz ze szczątkami K-129 wydobyto również ciała sześciu radzieckich marynarzy. Przy pełnych honorach oraz odtworzonym hymnie ZSRR, pochowano ich na morzu, a w 1992 roku w geście dobrej woli, ówczesny dyrektor Centralnej Agencji Wywiadowczej ofiarował kasetę wideo z ceremonii prezydentowi Borysowi Jelcynowi.

Nic nie schowa się przed mediami



Niepowodzenie pierwotnej misji nie ostudziło apetytów Amerykanów, którzy błyskawicznie rozpoczęli przygotowania do kolejnej wyprawy, mającej na celu odzyskanie większej części przełamanego okrętu albo przynajmniej jego głowic. Podobna operacja przeprowadzona na mniejszej głębokości przy pomocy batyskafów udała się już raz w 1966 roku pod Palomares, na miejscu katastrofy przenoszącego bomby atomowe samolotu B-52. Niestety, w wyniku serii niefortunnych wypadków, które zapoczątkowało włamanie do siedziby firmy Howarda Hughesa, wyciekły dokumenty wiążące go bezpośrednio z tajną operacją wywiadu. Pomimo zaangażowania CIA i FBI, dochodzenie prowadzone z Los Angeles zataczało coraz szersze kręgi, wzbudzając zainteresowanie lokalnej prasy. Jesienią 1974 było już jasne, że dziennikarze powoli wpadają na dobry trop.

Ostatnią próbę zatamowania przecieków i mediacji z dziennikarzami podjął dyrektor CIA Wiliam Colby, osobiście przekonując redaktorów, aby nie ujawniali prawdy o projekcie Azorian. Niestety, coraz większe zainteresowanie Glomar Explorerem powodowało, że projekt utracił swoją największą zaletę - idealną przykrywkę, która nie budziła skojarzeń z faktycznym przeznaczeniem. 18 lutego 1975 pierwszy artykuł sugerujący powiązania pomiędzy Hugesem a wywiadem USA opublikowano w Los Angeles Times, a tą drogą sensacyjna wiadomość o tajnej operacji trafiła do telewizji. Projekt mylnie nazywany Jennifer (w rzeczywistości był to kryptonim zespołu pracującego przy Azorianie), uznano za marnotrawstwo pieniędzy podatników. Pomijając jego faktyczne znaczenie wywiadowcze, było w tym ziarno prawdy. Cała operacja kosztowała 800 milionów dolarów, które przy obecnej wartości przekładałoby się na prawie 4 miliardy dolarów. Pomimo wygaszenia misji, Glomar Explorer do tej pory służy Stanom Zjednoczonym w operacjach przeprowadzania podmorskich odwiertów. Nie ulega wątpliwości, że jego konstrukcja oraz plan wyciągnięcia z dna Pacyfiku całego okrętu podwodnego, stanowi najambitniejszą operację zimnej wojny.

Marcin Makowski dla Wirtualnej Polski

Polub historia.wp.pl na Facebooku

Oceń
tak 208 94,98%
nie 11 5,02%

Opinie (48)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

73
49
~wujek dobra rada 2016-01-26 (10:27) 6 miesięcy 1 dzień 6 godzin i 49 minut temu

Jak wiadomo Polska doznała nieprawdopodobnych krzywd od "jankeskich bandziorów" /zapewne to oni organizowali rozbiory, wywózki na Syberię &.../ natomiast Rosja zawsze była dla nas źródłem wszelkiego dobra. Każdy Polak jest o tym głęboko przekonany - nie potrzebnie się męczysz trollu!!!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

28
16
~l 2016-01-26 (11:41) 6 miesięcy 1 dzień 5 godzin i 35 minut temu

Krytykom Amerykanow polecam pod rozwage fakt, ze ruski okret zatonal kilkaset mil od swojego rejonu patrolowania. Pomylil droge?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

7
2
~HA HA HA 2016-01-26 (23:29) 6 miesięcy 17 godzin i 47 minut temu

Widzisz sułkow - za trudna polszczyzna. Nawet nie wiesz, gdzie błąd zrobiłeś niby jako ja. Duraczysko.

odpowiedz

20
4
~Krzychu 2016-01-26 (15:33) 6 miesięcy 1 dzień 1 godzinę i 43 minuty temu

Nic nie schowa się przed mediami"? Przed niemieckimi dużo rzeczy potrafi się schować.

odpowiedz

8
11
klient2015sebrol 2016-01-26 (15:19) 6 miesięcy 1 dzień 1 godzinę i 57 minut temu

witam czy ktoś może podać jakąś stronę podobną do seksdoznania.pl ? na której poznam jakąś starsza kobiete a nie tylko 18-26 lat ?

odpowiedz

15
1
~tomasz 2016-01-26 (10:15) 6 miesięcy 1 dzień 7 godzin i 1 minutę temu

Howard Hughes przypłacił to życiem.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

5
6
~Mark 2016-01-26 (14:44) 6 miesięcy 1 dzień 2 godziny i 32 minuty temu

Szkoda, że nikt nie widzi iż za tą kasę którą wydali, mogliby kupić sobie taki okręt, razem z załogą - nie ma co się łudzić, Rosjanie dezerterowali nie raz.

odpowiedz

57
55
~WON Z FORUM SOWIECI 2016-01-26 (10:29) 6 miesięcy 1 dzień 6 godzin i 47 minut temu

JAK ROZPOZNAĆ OLGINO = HISTORIA POLSKI = przekonują, że RP jest wasalem Zachodu, krajem biednym, bezbronnym, który nigdy się nie liczył, a wszelkie powstania były błędem. Potępienie bohaterów narodowych, stawianie za wzór patriotyzmu polityków posłusznych Moskwie. Opisywanie ostatnich ponad 20-stu lat jako gospodarczego i politycznego upadku państwa. UKRAINA = banderowcy, Wołyń, majdan jako spisek CIA. ROSJA = budują jej pozytywny obraz. Putina przedstawiają jako męża stanu, który trzyma porządek. USA = mocno krytykują Stany Zjednoczone, przedstawiają jako agresora, zagrożenie. ANTYSEMITYZM = Izrael opisują jako największego wroga Polski. ANTYUNIJNOŚĆ = Bruksela wg nich jest źródłem wszelkiego zła i zepsucia. Najlepiej jakby Polska była poza Unią i NATO. Chwalenie Orbana. HISTORIA ROSJI = pokazują zabory w dobrym świetle, minimalizują ilość ofiar rosyjskiej przemocy na terenie Polski, gloryfikują PRL, krytykują "Solidarność". "NIE" SOJUSZOM - najlepiej jak Polska będzie sama. PISANIE NA RÓŻNYCH FORACH. Oskarżanie o rusofobię, NAZYWANIE BANDEROWCEM każdego, kto się nie zgadza z ruską wersją wydarzeń i ma inne zdanie niż rosyjskie władze. OSTRA KRYTYKA TURCJI (po strąceniu samolotu) i NIEMIEC (głównie kanclerz - podsycanie nieufności). NAWOŁYWANIE DO PROTESTU. SKŁÓCANIE POLAKÓW ZE SOBĄ (np. jedni popierają daną partię i wyzywają oponentów; podają się np. za warszawiaka i ubliżają mieszkańcom innego regionu). ZMIANA TEMATU z niewygodnego na jakikolwiek bezpieczny. BŁĘDY (nie zawsze). MANIPULACJA OCENAMI (starają się, żeby ich opinie były wśród najwyżej ocenianych, minusują przeciwników). PODAJCIE DALEJ.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

42
3
~szprota 2016-01-26 (10:48) 6 miesięcy 1 dzień 6 godzin i 28 minut temu

Wystarczyłby do operacji ratowania Kurska .......

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

66
1
~Piko 2016-01-26 (10:13) 6 miesięcy 1 dzień 7 godzin i 3 minuty temu

Czyli ani Ruskim, ani Amerykanom nie można wierzyć. Podpisują umowy a potem je łamią.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

7
0
~xyz 2016-01-26 (12:49) 6 miesięcy 1 dzień 4 godziny i 27 minut temu

No a te bomby ? Dalej tam leżą ?

odpowiedz

29
22
~xyz 2016-01-26 (11:40) 6 miesięcy 1 dzień 5 godzin i 36 minut temu

"Przy pełnych honorach oraz odtworzonym hymnie ZSRR, pochowano ich na morzu" - oto różnica między światem zachodnim a wschodnimi barbarzyńcami.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

22
22
~l 2016-01-26 (10:23) 6 miesięcy 1 dzień 6 godzin i 53 minuty temu

no i wiadomo kto jest najwiekszym zlodziejem w dziejach swiata 4mld$ na zlodziejstwo!!!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

37
18
~irek 2016-01-26 (11:13) 6 miesięcy 1 dzień 6 godzin i 3 minuty temu

tu widać oblicze USA , dotrzymywanie umów , złodziejstwo itd . .gdyby USA było sąsiadem ukrainy to byłoby jak w Meksyku mudre rusofoby .

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

21
2
~Pulikamo 2016-01-26 (12:12) 6 miesięcy 1 dzień 5 godzin i 4 minuty temu

I jak tu wierzyć w porozumienia międzynarodowe :(

odpowiedz

14
16
~UMOWY, OLGINO? NO NIE... 2016-01-26 (12:04) 6 miesięcy 1 dzień 5 godzin i 12 minut temu

Proces szesnastu - pokazowy proces polityczny przywódców polskiego państwa podziemnego. Toczył się w dniach 18-21 VI 1945 w Moskwie przed Kolegium Wojskowego Sądu Najwyższego ZSRR, któremu przewodniczył generał W. Ulrich. Oskarżał m.in. prokurator R.A. Rudenko, który później reprezentował ZSRR na procesie norymberskim. Przed sądem radzieckim stanęli przywódcy państwa i narodu polskiego aresztowani podstępnie przez NKWD w marcu 1945 w Pruszkowie pod Warszawą (gdzie zostali zaproszeni przez generała I.A. Sierowa w celu odbycia rozmów politycznych). Proces był jawnym pogwałceniem prawa międzynarodowego, które nie uznaje sądzenia władz państwowych jednego państwa przez organa sądowe innych państw. W tym samym czasie prowadzone były w Moskwie rozmowy w sprawie utworzenia Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej, zgodnie z decyzjami zwycięskich mocarstw podjętymi na konferencji w Jałcie. W akcie oskarżenia stwierdzono arbitralnie nielegalność AK i Rady Jedności Narodowej (RJN), wskazując równocześnie na prawo do sprawowania władzy przez komunistyczny Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego i Krajową Radę Narodową. Oskarżonym przedstawiono fikcyjne zarzuty nie mające najmniejszego pokrycia w rzeczywistości. Wszyscy trafili do słynnej moskiewskiej katowni, jaką było więzienie na Łubiance, gdzie byli intensywnie przesłuchiwani i "€žprzygotowywani"€ do pokazowego procesu. "Okulicki Leopold, Jankowski Jan Stanisław, Bień Adam, Jasiukowicz Stanisław oskarżeni są o organizowanie i dowodzenie siłami podziemnymi na tyłach Armii Czerwonej, na ziemiach zachodniej Białorusi, Ukrainy, Litwy oraz w Polsce. Akt oskarżenia zarzuca im, że kierowali akcją terrorystyczną przeciwko oficerom i żołnierzom Armii Czerwonej. Akt oskarżenia obciąża ich winą za zabicie 594 i ranienie 219 żołnierzy i oficerów Armii Czerwonej. Prócz tego Okulicki oskarżony jest o szpiegostwo i kierownictwo wywiadem na tyłach Armii Czerwonej" - brzmiał fragment oskarżenia.

odpowiedz

72
52
~Tusz 2016-01-26 (10:33) 6 miesięcy 1 dzień 6 godzin i 43 minuty temu

Wolę CIA jak KGB.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

5
4
~ty, nieuważny z olgino 2016-01-26 (11:54) 6 miesięcy 1 dzień 5 godzin i 22 minuty temu

Ortografia.

odpowiedz

30
12
biezan.53 2016-01-26 (10:18) 6 miesięcy 1 dzień 6 godzin i 58 minut temu

rozumiem,że jako państwo prawa oddali Rosjanom ten wrak-dając przykład tym-jak maja Rosjanie postapić z wrakiem Tu-154

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

106
95
~Jose Armado 2016-01-26 (10:08) 6 miesięcy 1 dzień 7 godzin i 8 minut temu

Bardzo dobrze. Gdyby nie USA to Rosja zrobiła by z całego świata co najwyżej Kubę

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Zostań naszym autorem!
Chcesz napisać artykuł historyczny?
Masz ciekawe wspomnienia, zdjęcia lub filmy z własnych rekonstrukcji historycznych?

Napisz do nas

Kontakt z redakcją

pozostało 5000 znaków

Administratorem danych osobowych przekazanych za pomocą formularza jest Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Gdańsku przy ul. Traugutta 115C. Dane osobowe będę przetwarzane w celu przekazania treści za pośrednictwem Serwisu historia.wp.pl. Wirtualna Polska S.A. w Gdańsku informuje, że zgodnie z przepisami ustawy z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, a ponadto Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

Dziękujemy za kontakt!

Wiadomość została przesłana do redakcji serwisu.

zamknij okno